Nowy wywiad z prezesem spółki Elektrix Wilamowskim Andrzejem

Co robi spółka Elektrix?

Andrzej Wilamowski : Nasze działania dotyczą głównie rynku energetycznego, choć wciąż poszerzamy naszą ofertę. Sprzedajemy energię elektryczną i gaz. Naszymi odbiorcami są głównie przedsiębiorstwa – od dużych instytucji, z którymi współpracujemy od wielu lat, po małe zakłady. Ofertę dla niedużych firm uruchomiliśmy niedawno. Wiemy, że trudno jest zdobyć zaufanie przedsiębiorców. Nie pomagają zbyt agresywne działania akwizytorskie prowadzone przez konkurencyjne firmy. My stawiamy na przejrzystość – żadnych tekstów małym druczkiem, żadnych niejasnych zapisów w umowach. Naszym atutem jest także możliwość negocjacji umowy przez każdego klienta.

Czy w najbliższym czasie Elektrix zacznie kierować swoje usługi do osób prywatnych?

Andrzej Wilamowski : Nasza firma się rozwija, więc naturalną koleją rzeczy będzie rozszerzenie oferty na klientów indywidualnych. Nie chcemy jednak działać pochopnie. Nim przygotujemy tę ofertę, musimy starannie przygotować się do świadczenia takich usług. Nie zależy nam na tym, by za wszelką cenę zdobyć klientów, ale by tych zdobytych dobrze obsługiwać i tworzyć trwałe relacje. Tak postępujemy w relacjach z biznesowymi klientami, dzięki czemu przedsiębiorstwa polecają nas kolejnym firmom. Również w przypadku klientów indywidualnych chcielibyśmy postawić na rzetelność, jednak oferta musi być inaczej skonstruowana, niż dla przedsiębiorców. Dlatego też potrzebujemy czasu, aby przygotować propozycję, która będzie interesująca i możliwa do wykonania.

Jak według Pana zmienił się rynek energetyczny od czasu pełnienia funkcji prezesa Elektrix?

Andrzej Wilamowski : Dokonała się tu prawdziwa rewolucja. Gdy Elektrix stawiał pierwsze kroki w branży energetycznej, dopiero co zniesiono monopol na handel energią. Klienci byli nieufni i trudno było ich przekonać, że możliwe jest kupno energii od innej firmy, niż dotychczasowy dostawca. Teraz jest inaczej. Klient jest świadomy, wie o tym, że może wybierać spośród wielu firm dostarczających prąd czy gaz. Co ciekawe, jeszcze kilka lat temu klienci ufali tylko gigantom energetycznym. Teraz coraz więcej firm zgłasza się do mniejszych firm, które są elastyczniejsze w kwestii zapisów umowy, nieszablonowe oferty czy kontakt z klientem. To dobrze, ponieważ w każdej branży zwycięzcom w walce pomiędzy konkurentami jest klient.

W dużej ilości portalach www można poczytać o Panu jako o człowieku odpowiedzialnego za „sukces Elektrix”. Czy sam Pan tak uważa?

Andrzej Wilamowski : Sukces Elektrix to sukces wszystkich ludzi, którzy tu pracują i pracowali. Nie można powiedzieć, że to akurat prezes jest jedynym jego sprawcą, choć z pewnością ma w nim duży udział. Według mnie miarą sukcesu nie jest obrót miesięczny czy saldo konta, lecz to, w jaki sposób firma i jej pracownicy są postrzegani na zewnątrz. Sukces Elektrix budowany był ciężką pracą, wieloma wyrzeczeniami, ale przede wszystkim szczerością i uczciwym postępowaniem wobec klientów. Gdybyśmy nie działali na rynku w sposób przejrzysty, przyjazny klientowi i uczciwy, nie byłoby mowy o sukcesie, a po firmie nie byłoby śladu. Trzeba nadmienić, że do naszego sukcesu przyczynili się jeszcze nasi klienci. Współpracując z nami przez wiele lat wypracowali nam markę, którą możemy chwalić się nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

 
Dziękujemy za wywiad.